Dwie różne wiadomości kończą się tak samo.
Na Messengerze: Skończył mi się limit w banku, podeślesz kod BLIK? Wieczorem oddam.
Na WhatsAppie po ogłoszeniu: Opłaciłem, proszę potwierdzić płatność pod linkiem, kurier czeka.
W obu razach ktoś chce od Ciebie sekret: kod, hasło albo zatwierdzenie w aplikacji banku. Powód brzmi zwyczajnie. Czasu ma być mało. Odmowa ma wyjść na brak zaufania albo na utrudnianie sprzedaży.
Trzy rzeczy, które się powtarzają
Treść się zmienia, ale te trzy elementy prawie zawsze są:
- Nowe miejsce rozmowy. Messenger z przejętego konta, WhatsApp zamiast ogłoszenia, SMS z nieznanego numeru.
- Pośpiech. „Za 10 minut”, „kurier już jedzie”, „nie mogę teraz rozmawiać”.
- Sekret na końcu. Kod BLIK, kod z SMS-a, login do banku, zatwierdzenie w aplikacji.
Gdy widzisz wszystkie trzy, zatrzymaj się. Nie musisz od razu wiedzieć, czy to oszustwo. Wystarczy, że nie wyślesz kodu, zanim nie sprawdzisz.
Jak sprawdzić bez kłótni
Telefon na numer, który miałeś wcześniej, sprawdza osobę. Nie ocenia jej. Możesz powiedzieć wprost:
Zawsze dzwonię, zanim wyślę kod. Daj mi minutę.
Prawdziwy znajomy to zrozumie. Oszust zacznie się tłumaczyć, że nie może odebrać.
Przy ogłoszeniu sprawdzeniem jest samo ogłoszenie. Wejdź do OLX albo Marketplace tak, jak zwykle — przez aplikację albo wpisując adres samodzielnie. Nie przez link z wiadomości. Jeśli płatność tam jest, zobaczysz ją. Jeśli jej nie ma, link z WhatsAppa niczego nie zmieni.
Co pomaga, gdy coś już wyszło
Limit na kody BLIK i powiadomienie o każdej wpłacie ustawisz w aplikacji swojego banku. Pomagają, gdy pierwszy kod już wyszedł, bo drugi nie przejdzie albo od razu to zobaczysz. Nie zastępują telefonu do osoby, która rzekomo prosi.
Wiadomość od znajomego i link do zapłaty opisują te dwa przypadki osobno, z przykładami rozmów. Listy: znajomy, bramka, gdy kod już poszedł.