OSZUSTWA

Ktoś na Facebooku prosi o kod BLIK

Wiadomość od brata albo kolegi o pilnej wpłacie często idzie z przejętego konta. Kod BLIK wysłany w Messengerze da się wypłacić od razu.

Tomek6 min czytaniaBEGINNER

Na Messengerze pisze brat, kolega albo sąsiadka. Konto wygląda normalnie: zdjęcie się zgadza, znajomi się zgadzają. Treść jest krótka. Zablokowany bank, skończony limit, pilna opłata zamówienia. „Wyślij kod BLIK, oddam wieczorem.”

Często pisze nie ta osoba. Ktoś wszedł na jej konto na Facebooku i wysłał tę samą prośbę do wszystkich znajomych. Czasem zakłada nowe konto z cudzym zdjęciem. W obu przypadkach prośba brzmi podobnie.

Jak wygląda taka rozmowa

Poniższe wiadomości są ułożone na podstawie przypadków, które opisuje policja. Nie są skopiowane z jednej rozmowy, ale kolejność jest typowa.

„Brat”: Hej, jesteś?

Ty: Jestem, co tam?

„Brat”: Mam prośbę. Zamówiłem coś w sieci i muszę teraz zapłacić, a skończył mi się limit w banku. Możesz mi podesłać kod BLIK na 600 zł? Wieczorem oddam.

Pierwsza wiadomość jest pusta, bo sprawdza, czy ktoś odpisze. Kwota bywa niewielka, żeby prośba nie brzmiała groźnie.

Ty: Jasne, masz: 482 915

„Brat”: Dzięki! Kurczę, transakcja odrzucona. Podeślij jeszcze jeden?

Kod działa. Pieniądze już wyszły, najczęściej z bankomatu w innym mieście. „Odrzucona” jest wymówką, żeby dostać kolejny kod. Policja w Zamościu opisała mężczyznę, który w ten sposób wysłał „bratu” kilka kodów, razem na 1700 zł.

„Brat”: Nie mogę teraz rozmawiać, jestem w pracy. Napisz tylko kod.

Na prośbę o telefon oszust zawsze ma powód, żeby nie odebrać. Prawdziwy brat zwykle zadzwoni sam albo odpisze „dobra, dzwonię”.

Inne wersje tej samej prośby

Treść się zmienia, sposób zostaje:

  • „Opłać mi paczkę” — kurier czeka, a „aplikacja banku nie działa”.
  • „Pilnie potrzebuję na lekarza” — nagła sytuacja, żeby nie było czasu na myślenie.
  • „Zagłosuj na mnie w konkursie” — link do strony, która wygląda jak logowanie do Facebooka. Tak zwykle przejmuje się kolejne konta.
  • „Podaj kod, który przyszedł SMS-em” — to kod do Twojego konta, nie do jego. Po podaniu tracisz Facebooka.

Zdjęcie niczego nie potwierdza

Zdjęcie, wspólni znajomi i stare konto nic nie rozstrzygają, jeśli pisze ktoś, kto siedzi na cudzym Facebooku. Widzi też Waszą starą rozmowę, więc może pisać „jak zawsze”.

Rozstrzyga telefon na numer, który już masz zapisany. Nie na numer przysłany przed chwilą w czacie. Jedno zdanie: „czy to Ty prosisz o pieniądze?”

Dopóki ta rozmowa się nie odbędzie, kodu nie generuj. Hasła do Facebooka i kodu z SMS-a też nie wysyłaj. Osoba, która naprawdę potrzebuje pomocy, poczeka na telefon.

Gdy znajomy naprawdę ma kłopot

Dobrze jest też ostrzec samego znajomego. Jeśli jego konto zostało przejęte, zapewne pisze teraz do wszystkich z jego listy. Zadzwoń do niego i powiedz, że ktoś pisze w jego imieniu.

Krótka lista do odhaczenia jest w checkliście „na znajomego”. Jeśli kod już poszedł, kolejne kroki są w pierwszych minutach po kodzie.

Chcesz to mieć w labie albo na produkcji?

Artykuł zostaje darmowy. Formularz jest od zakresu, nie od paywalla.

Zapytanie jest zapisywane na serwerze. Dostaniesz krótkie potwierdzenie z hello@tomek.st. Powiadomienie idzie też na Telegram i e-mail operatora.