„Mamy backup w chmurze” brzmi spokojnie, dopóki nie spróbujesz odtworzyć faktury z zeszłego miesiąca w środę o 9:00. Ten tekst jest o jednym pytaniu: czy jutro, po awarii albo szyfrowaniu, nadal prowadzisz firmę?
Nie o nazwach produktów. O liczbie miejsc, kluczach i jednym teście.
3-2-1 po ludzku
Zapamiętaj trzy liczby:
- 3 — trzy kopie ważnych danych (to, na czym pracujesz + dwie inne).
- 2 — na dwóch różnych rodzajach nośników / miejsc (np. dysk w biurze i chmura albo inny dysk u kogoś zaufanego).
- 1 — jedna kopia poza łatwym zasięgiem tego samego pożaru / tego samego konta admina (offline, inny login, inna lokalizacja).
Jeśli wszystkie „kopie” to ten sam OneDrive zalogowany na tym samym laptopie — to synchro, nie plan przeżycia. Więcej o granicy kopii przy ransomware: backup odporny na ransomware (tekst bardziej techniczny).
Jedna konkretna czynność: test odtworzenia
Nie „zrób politykę retencji”. Zrób to:
- Wybierz jeden ważny byt: folder z fakturami, bazę sklepu, skrzynkę, projekt.
- Ustal punkt w czasie: „stan sprzed tygodnia”.
- Odtwórz go w osobne miejsce (nie nadpisując produkcji).
- Sprawdź: otwiera się? Zgadza się treść? Ile to trwało?
- Zapisz wynik na kartce albo w arkuszu testu odtworzenia.
Jeśli krok 3–4 nie da się zrobić bez zgadywania haseł i pół dnia szukania — nie masz backupu. Masz nadzieję.
Pytania właściciela (szczerze)
- Kto zna hasło do kopii? Tylko jedna osoba?
- Czy ransomware na komputerze księgowej skasuje też „chmurę”?
- Kiedy ostatnio naprawdę coś odtworzyliście, nie „backup się zrobił”?
Co dalej
Sam test jednego folderu często wystarcza, żeby zobaczyć lukę. Gdy środowisko jest większe (serwery, sklep, poczta M365) — opisz je w formularzu IT albo zacznij od ścieżki startowej. Odpowiedź zwykle w 1 dzień roboczy; telefon chwilowo niedostępny.