PROBLEM
Wszystko widzi wszystko, a „firewall” to stos wyjątków dokładanych latami — bez mapy stref i właściciela reguł.
PODEJŚCIE
Szkic stref, inwentaryzacja nasłuchu, kto może gadać z kim oraz skąd widać, że gada — potem priorytetowe zmiany filtrów.
ZAKRES
- mapa adresacji / VLAN / stref w zakresie
- inwentaryzacja nasłuchu i ekspozycji
- przegląd reguł filtrów i wyjątków
- rekomendacje logowania ruchu / urządzeń
REZULTAT
- szkic stref i zależności
- lista ekspozycji z priorytetem
- rekomendacje filtrów i kolejność wdrożenia
PROCES
- mapa środowiska
- ekspozycja i wyjątki
- priorytety ryzyka
- uzgodniona zmiana i weryfikacja
Bezpieczeństwo sieci bez mapy to zgadywanie. Zanim dopiszemy kolejny wyjątek na firewallu, ustalamy: adresacja, VLAN-y lub przynajmniej lista „co z czym rozmawia”, które usługi są wystawione i kto jest właścicielem reguły.
Przeglądam ekspozycję (porty, VPN, RDP, panele), proponuję segmentację w uzgodnionym zakresie i wskazuję, skąd w ogóle zobaczysz naruszenie reguły (log urządzenia, NetFlow, syslog). Cel: mniej flat network, mniej „otwórz na chwilę”, więcej kontroli, którą da się utrzymać po restarcie i po zmianie admina.
Poza zakresem na starcie: red team na produkcji, atak na Wi‑Fi osób trzecich, obietnica niewidzialnej sieci.